Miłość na przekór wszystkim, w świecie zawładniętym rasizmem

Tehereh Mafi, autorka poczytnych książek młodzieżowych, prezentuje lekturę lekką i zarazem bardzo ważnąCiężkie dorastanie w USA

Tehereh Mafi, autorka poczytnych książek młodzieżowych, prezentuje lekturę lekką i zarazem bardzo ważną. “Gdyby ocean nosił twoje imię” to poruszająca historia szesnastoletniej muzułmanki irańskiego pochodzenia, Shirin, która znajduje się w Nowym Jorku kilka miesięcy po zamachu na World Trade Center. Boryka się z dużym niezrozumieniem i odtrąceniem, jej hidżab przyciąga nienawistne spojrzenia. Jest nie tylko obrażana, ale raz nawet dotkliwie pobita. Ze strachu przed innymi i z niemożności porozumienia się z rówieśnikami ucieka w taniec, który jest jej jedyną radością. Pewnego dnia do szkoły trafi nowy uczeń, niejaki Ocean, który skradnie jej serce.

Shirin od razu zauważa Oceana w szkole, nie tylko za sprawą jego oryginalnego imienia. Ich drogi krzyżują się w dość niekonwencjonalny sposób, co wygląda jak przeznaczenie. To właśnie oni, tu i teraz mieli się spotkać. Shirin z początku jest nieufna, ale jej nowy kompan powoli, małymi krokami, stara się zaskarbić jej zaufanie. Dziewczyna, mimo ogromnego zamknięcia na świat i ludzi postanawia małymi kroczkami wyjść ze swojej skorupy. Ocean jako jedyny wydaje się być zainteresowany koleżanką, nie ze względu na jej odmienne wyznanie, ale na to jaka jest naprawdę. Ich uczucie zacznie rodzić się powolutku i już na samym początku będzie musiało stawić czoła nienawistnym spojrzeniom i komentarzom. Czy miłość tak odległych od siebie ideologicznych światów jest w ogóle możliwa?

Poruszony problem rasizmu

Książka pod otoczką miłego dla oka romantycznego zauroczenia dwójki nastolatków jest ważnym komentarzem odnośnie ksenofobii i rasizmu w Stanach Zjednoczonych. Shirin musi na co dzień egzystować w społeczeństwie, które ją odrzuca, które obserwuje ją wyłącznie w kategoriach krzywdzących stereotypów. Pomimo braku zrozumienia, również w domu, dziewczyna jakoś sobie radzi, chociaż każde jej spotkanie z wrogim nastolatkiem obnaża hipokryzję społeczną, którą należy piętnować i powinno się z nią walczyć. Zakończenie pozostawi czytelnika w satysfakcji, a refleksje płynące po zakończeniu lektury będą jeszcze długo gościć w naszych rozmyślaniach.

Autorka w prosty, subtelny sposób pokazuje, że miłość jest uczuciem, które nie zwraca uwagi na kolor skóry, pochodzenie, czy wyznanie. Uczucie Shirin i Oceana jest niezwykle czyste, krystaliczne w swej niewinności. Takie, o które warto dbać za wszelką cenę. Ostracyzm, z którym się spotykają w wielu wypadkach jest okrutny i niesprawiedliwy, ale od kiedy są razem mogą przeciwnościom losu stawiać czoła wspólnie. I pielęgnować swoje uczucia. A to przecież w życiu najważniejsze, prawda?

Baby obraz autorstwa freepik - www.freepik.com